Monitoring cen konkurencji kosztuje od kilkuset złotych miesięcznie za abonament do kilku tysięcy, jeśli liczyć pracę człowieka, który robi to ręcznie. Prawdziwy koszt zależy od liczby produktów, liczby konkurentów i tego, jak często ceny muszą być odświeżane. Poniżej trzy sposoby i rachunek, który pozwoli ci wybrać bez zgadywania.
Sposób 1. Ręczne sprawdzanie przez pracownika
Najtańszy na papierze, najdroższy w praktyce. Pracownik otwiera stronę konkurenta, szuka produktu, przepisuje cenę do arkusza. Załóżmy ostrożnie, że sprawdzenie jednego produktu u jednego konkurenta zajmuje minutę. Dla 500 produktów i 5 konkurentów to 2500 minut, czyli ponad 41 godzin na jeden przebieg. Jeśli chcesz to robić raz w tygodniu, masz prawie cały etat do pilnowania cen i nic więcej.
Przy stawce kilkudziesięciu złotych za godzinę koszt jednego przebiegu to już kilka tysięcy złotych. Do tego dochodzą pomyłki. Ceny zmieniają się w ciągu dnia, a arkusz z wczoraj nie powie ci, że konkurent obniżył cenę rano i zabrał ci zamówienia.
Sposób 2. Zagraniczne narzędzie w dolarach
Narzędzia takie jak Prisync rozliczają się w dolarach, a ceny planów zaczynają się od około stu dolarów miesięcznie i rosną z liczbą produktów. Przy większym asortymencie rachunek robi się kilkukrotnie wyższy. Zwróć uwagę na rzeczy poza cennikiem:
- kurs i przewalutowanie przy każdej płatności kartą,
- faktura od podmiotu zagranicznego, którą księgowość rozlicza inaczej niż fakturę krajową,
- brak funkcji pod polskie realia, na przykład podglądu gazetek dyskontów czy raportu najniższej ceny z 30 dni wymaganego przy obniżkach.
Polski dostawca z wyceną indywidualną, jak Dealavo, rozwiązuje część problemów, ale cenę poznajesz dopiero po rozmowie z handlowcem. To dobre rozwiązanie dla dużych firm, które mają czas na wdrożenie. Małemu sklepowi taki proces często odbiera ochotę.
Sposób 3. Polski abonament z ceną z góry
Trzeci sposób to abonament w złotówkach, z fakturą VAT i cennikiem na stronie. W Dyskontowym plan Start kosztuje 690 zł netto miesięcznie za 500 produktów u 10 konkurentów z odczytem raz dziennie. Plan Firma za 1590 zł obejmuje 5000 produktów, 30 konkurentów i odczyt cztery razy dziennie, a także Allegro i gazetki dyskontów. Przy płatności rocznej cena jest o połowę niższa. Pełne zestawienie znajdziesz w cenniku, a porównanie z innymi narzędziami na stronie alternatywa dla Dealavo i Prisync.
Rachunek dla dwóch typowych sklepów
| Sklep z 500 produktami | Sklep z 5000 produktów | |
|---|---|---|
| Ręcznie, raz w tygodniu | około 40 godzin pracy na przebieg | nierealne bez zespołu |
| Abonament Dyskontowy | Start, 690 zł netto miesięcznie | Firma, 1590 zł netto miesięcznie |
| Odczyt | raz dziennie | cztery razy dziennie |
| Alerty o przebiciu | tak | tak |
Liczby godzin wynikają z przyjętego założenia o minucie na produkt. Jeśli twój pracownik jest szybszy, rachunek się zmniejsza, ale rząd wielkości zostaje.
Od czego zależy cena monitoringu
- Liczba produktów. To główny składnik ceny w każdym narzędziu.
- Liczba konkurentów. Dziesięciu konkurentów to dziesięć razy więcej odczytów.
- Częstotliwość odczytu. Raz dziennie wystarcza dla większości kategorii, elektronika na porównywarkach często wymaga częstszego.
- Źródła. Allegro, sklepy i gazetki to osobne typy odczytu.
- Reguły cen. Automatyczne propozycje zmian z progiem marży zwykle są w wyższych planach.
Czy to się zwraca
Najprościej policzyć to na jednym produkcie. Jeśli sprzedajesz telewizor z marżą 300 zł i konkurent obniżył cenę o 20 zł, a ty o tym nie wiesz przez tydzień, tracisz pozycję na porównywarce, a z nią zamówienia. Wystarczy kilka takich zamówień w miesiącu, żeby abonament się zwrócił. Przed obniżką sprawdź też próg opłacalności, pomoże w tym artykuł marża a narzut.
Monitoring cen to jedna z kilku rzeczy, które porządkują codzienną sprzedaż. Drugą bywa fakturowanie, więc przy okazji warto sprawdzić program do fakturowania zgodny z KSeF, żeby sklep nie tracił czasu na papiery tam, gdzie mógłby tracić go na ceny.
Jeśli zastanawiasz się, czy własny arkusz wystarczy, zobacz monitoring cen w Excelu czy w narzędziu. Jak policzyć, czy abonament się zwróci, pokazuje artykuł o zwrocie z monitoringu cen.
Koszty, o których cennik nie mówi
Przed podpisaniem czegokolwiek zapytaj o cztery rzeczy. Po pierwsze, czy dopasowanie produktów do ofert konkurentów jest w cenie, czy płatne osobno. Po drugie, co się dzieje, gdy konkurent zmieni układ strony i odczyt przestaje działać, bo to zdarza się częściej, niż sprzedawcy przyznają. Po trzecie, czy eksport do XLSX i CSV jest w każdym planie, czy dopiero w wyższym. Po czwarte, ile trwa rezygnacja i czy umowa wiąże cię na rok.
W Dyskontowym import produktów z pliku i eksport są w każdym planie, a abonament możesz zakończyć w panelu. To nie jest wada innych narzędzi, tylko lista pytań, które warto zadać każdemu dostawcy, także nam.
Najczęstsze pytania
Ile kosztuje monitoring cen konkurencji dla małego sklepu?+
Dla sklepu do 500 produktów i 10 konkurentów abonament zaczyna się od 690 zł netto miesięcznie. Ręczne sprawdzanie kosztuje zwykle więcej, jeśli policzyć godziny pracownika.
Czy da się płacić rocznie taniej?+
Tak. W Dyskontowym płatność roczna oznacza cenę o połowę niższą niż przy płatności miesięcznej, szczegóły są w cenniku.
Czy monitoring cen wystarczy do zmiany cen?+
Monitoring pokazuje, gdzie jesteś droższy. Zmianę proponują reguły cen z progiem marży, a akceptujesz ją ty i eksportujesz plik do sklepu.
Jak zacząć bez ryzyka
Wklej link do produktu konkurenta w demo na stronie głównej i zobacz, jak wygląda odczyt: nazwa, cena, promocja i różnica do twojej ceny. Jeśli wynik pasuje do twojego sklepu, wybierz plan i zaimportuj produkty z pliku. Jak działają reguły cen po wdrożeniu, opisuje strona repricing.
Przed zakupem przejdź też listę kontrolną z artykułu jak wybrać narzędzie do monitoringu cen konkurencji.